Irvin D. Yalom portfolio emma lange

Irvin D. Yalom – List do Młodego Terapeuty

Pomimo faktu, że list jest bardziej przeznaczony dla początkujących terapeutów i psychologów, warto, by przeczytali ten list wszyscy praktykanci, niezależnie od swojego doświadczenia zawodowego. Przypomina nam o najważniejszych rzeczach, o których nie należy zapominać.

Drogi kolego, drogi przyjacielu, dopiero zaczynasz swoją karierę. Dla mnie to już czterdziesty szósty rok praktyki, a moi pacjenci marzą o tym, by w moim gabinecie pozostała pajęcza sieć, która pokrywa mój kapelusz. Czas ucieka, czas nie czeka, dlatego chciałbym podzielić się swoją wiedzą, i to jak najszybciej.
Wszystko, co mogę ci poradzić, to: „Dojrzewać we własnym tempie, poważnie, spokojnie, nie czekając na odpowiedzi z zewnątrz. Czekaj na odpowiedzi, które mogą zrodzić się tylko z twoich najintymniejszych uczuć, w godzinie głębokiego skupienia” – jak pisał Rilke w swoich „Listach do młodego poety”, które tak bardzo kocham. Spróbuj porzucić diagnozy i leczenie – te obsesje, które zniekształcają nasz zawód. Rozwój farmacji nie odpowie na główne pytania egzystencji, które dotyczą tych, którzy przychodzą do nas po radę. Nie znajdziemy tych ważnych pytań w podręcznikach psychiatrii, wśród wykresów i tabelek, które są tak skomplikowane, jak menu w chińskiej restauracji. Naszym zadaniem jest pomóc pacjentowi w stopniowym otwieraniu się przed nami, ale przede wszystkim w otwieraniu się na siebie samego. Diagnoza zawęża pole widzenia i uniemożliwia nam zobaczenie osoby. Starając się znaleźć uniwersalne podejście, które każdemu odpowiada, tracimy z oczu kreatywność i indywidualność, zapominając, że psychoterapia to nie tylko leczenie, ale i przygoda. Pamiętaj, sekret sukcesu to nie tyle rozwiązywanie tajemnic życia, co tworzenie silnych relacji z tymi, którzy siedzą na krześle przed nami. Ten związek stanie się prawdziwym narzędziem leczniczym. Tak, to prawda!
Jestem przekonany, że relacje z innymi ludźmi wpływają na człowieka nie mniej niż jego własne, wewnętrzne impulsy, odkryte przez Freuda. Nawiąż kontakt, a zobaczysz, jak pacjent odkrywa swoje trudności, lęki, tłumione zakazy i niezrealizowany potencjał wewnętrzny.
Nie przywiązuj zbyt dużej wagi do przeszłości pacjenta: „tu i teraz” jest równie ważne w relacji opartej na zaufaniu. W każdym razie, odkryje na nowo w rozmowie z tobą to, co na niego wpłynęło. Wszystko wyjdzie na światło dzienne – zarówno bieżące problemy, jak i głębokie traumy…Nie należy tracić z oczu celu: z jednej strony trzeba wyeliminować objawy, złagodzić cierpienie pacjenta. Z drugiej strony ważny jest jego rozwój osobisty, istotne zmiany charakteru z punktu widzenia siebie i środowiska. W tym celu postępuj zgodnie z ramami, przestrzegaj zasad, które ustaliłeś w pracy z nim, ale nie rozmyślaj się nad teorią. Powiedz „nie” formalnościom!

Każde życie jest niepowtarzalne, a każdy pacjent potrzebuje innego podejścia do terapii. Wiele osób pisało o potrzebie unikania nadmiernego zaufania do terapii. Jednak z doświadczenia wiem, że kiedy terapeuta jest otwarty na odpowiadanie na osobiste pytania, które pacjent chce zadać, może to znacząco wpłynąć na terapię. Pamiętajmy o etyce naszego zawodu: nigdy nie utrzymuj intymnych relacji z pacjentem. Co do reszty, nie poddawaj się! Obserwuj, jak zachowuje się pacjent wchodząc do gabinetu, jakie obserwacje robi na temat sytuacji, twego wyglądu lub opłat.
Powiedz mu, co odczuwasz w stosunku do jego uwag. Daj mu wyobrażenie o reakcjach, jakie wywołują jego słowa i czyny. Dlaczego? Chodzi o to, że w ten sposób pokazujesz pacjentowi obraz siebie, który różni się od tego, który on sam wypracował (lub nie wypracował). Pomagasz mu uważnie spojrzeć za lustro, do którego tak uparcie od dłuższego czasu przywiązuje się.
Poznaj sny pacjenta i wyciągnij z nich to, co możesz, co tylko się da. Jest to nieocenione źródło do badania potencjału twórczego, fantazji, poezji ludzkiej. Na koniec sesji zapytaj pacjenta, czego doświadczył, co się stało w jego opinii w czasie, który upłynął.
Pracuj! Bardzo przydatne jest sporządzanie notatek podczas sesji – tematów rozmów, wrażeń, momentów zwątpienia, i ponowne ich odczytanie przed następnym spotkaniem. Zrób sobie przerwę między pacjentami, aby przygotować się do nadchodzącej wizyty. Zalecam minimum 10 minut przerwy. Nie jesteś robotem.

Nie bądź ograniczony, nie ulegaj pokusie lepszego zarobku, nie rozpraszaj się. Empatia jest twoim powołaniem, nie masz prawa traktować jej beztrosko. Nie marnuj swojej siły. Nie traktuj jej beztrosko! Regularnie przechodź kursy z psychoterapii, aby przywrócić swe wewnętrzne zasoby, jak również nie zapominaj o strawie dla umysłu i duszy, drogi kolego. Malarstwo, rzeźba, muzyka, filozofia, poezja….dobre są wszystkie środki, szczególnie te, które poszerzają twój horyzont, zwiększają wiedzę, otwierają przed tobą głębię ludzkiej psychiki, która ukrywa niezliczone możliwości uzdrawiania. Jesteśmy strażnikami tajemnic, a tajemnice mogą powodować ból.

Z poważaniem, Irvin D. Yalom