Emma Lange

ITINERARIUM Mojej Pracy cz.3 / Numerologia

Data urodzenia człowieka, czy jakakolwiek data, jest możliwością wygenerowania nowych wibracji, które pokazują w konkretnym obrazie dodatkowe aspekty i współdziałanie liczb.
Gdy tworzę siatkę Analizy Karmicznej, łączę ze sobą bardzo dużą ilość cyfr, ciągów liczbowych, które powstają na bazie daty urodzenia. Ważne jest ich współdziałanie, połączenia, pozycja, kąt połączenia, odległości, itd. Kombinacji połączeń między liczbami są setki.
Weźmy pod uwagę DNA… DNA zawiera cztery podstawowe jednostki strukturalne, tak zwane nukleotydy, a kombinacji i połączeń tych czterech nukleotydów jest niezliczona ilość. To samo dzieje się z połączeniami liczbowymi w dacie urodzenia.
Każdy człowiek jest inny, każdy człowiek niesie w swoim DNA inną informację. Często słyszę pytanie: „Jak powstaje matryca u bliźniąt, przecież posiadają tę samą datę urodzenia?”
U bliźniąt zawsze występuje nieznaczne różnica czasowa, więc ta różnica czasowa dla każdego z nich będzie indywidualna, zatem i wyliczenia będą indywidualne. Każde z bliźniąt ma inny program w podświadomości. To nie jest jedna dusza w dwóch ciałach, to są dwie odrębne dusze, które niosą w podświadomości inny bagaż doświadczeń. Dlaczego połączyły się? Pokazują to programy karmiczne. Co prawda bliźnięta łączą się w jednym energetycznym strumieniu, ale w swoim DNA posiadają znaczące różnice.
Liczby należy odbierać jako wibracje – elektron jest falą i tak samo liczba jest falą, a łączenie ze sobą liczb tworzy siatkę – inaczej matrycę. Siatka ta pokazuje obraz człowieka, czyli to wszystko, co człowiek w sobie zawiera, do czego doszedł, z czym przyszedł na świat. Pokazuje cały bagaż doświadczeń, czyli ile w polu informacyjnym siedzi traum, ile lęków, ile możliwości. Pokazuje, czy  człowiek niesie w sobie okrucieństwo, czy fanatyzm, a może infantylizm i samotność.
Nie tworzę piramid, nie uznaję liczb mistrzowskich, ponieważ numerologia to nie piramidy, to nie liczby mistrzowskie. Dla mnie numerologia jest czymś głębszym, jest nauką, posiada duszę i nieskończoną ilość możliwości. Poza tym każda liczba jest karmiczna, nie ma szczególnych liczb karmicznych.
To, co znamy z internetu o numerologii, to wierzchołek góry lodowej. Proszę mi wierzyć, że numerologia daje tyle możliwości, ile ziarenek piasku na pustyni – nie jesteśmy w stanie ich policzyć!

W obecnych czasach można zauważyć, że większość ludzi wiele zagadnień upraszcza, upycha wiedzę do jednej pigułki, myśląc, że to wystarczy, by stać się na przykład znanym numerologiem,  znanym specjalistą od zagadnień karmicznych. Proszę zauważyć, jak bardzo uproszczona została joga! Zrobiono z niej styl fitness, a przecież joga, to jest filozofia życiowa. Joga to nie sposób na zrzucenie zbędnych kilogramów, bo i takie słyszałam opinie, a joga to jest umiejętność służenia czemuś głębszemu.
Tą samą tendencję widzimy w psychologii. Często słyszę, jak ktoś chwali się, że przeczytał dużo książek z psychologii, dużo poradników i dzięki nim poczuł się psychologiem, chce pomagać ludziom. W ten oto sposób „rodzą się” psycholodzy, którzy uważają, że wiedzą, w jaki sposób doradzać innym. Takie zachowania stały się dzisiaj modne niestety.
Inny przykład to hipnoza. Hipnoza to umiejętność uwolnienia psychiki od reakcji obronnych, a sprowadzono ją do zwykłej medytacji.
Numerologia niestety także została uproszczona i sprowadzona do kilku połączeń liczbowych.
Uważam, że zjawisko upraszczania wszystkiego, spowodowane jest modną tendencją, a tą modną tendencją prawdopodobnie jest nastawienie się na szybkie efekty i wyjątkowość.
Joga czy numerologia, to nie jest moda, to jest nauka, to jest praca z człowiekiem, więc jest bardzo odpowiedzialna.
Nie jest moim zamierzeniem zniechęcenie do nauki numerologii, ale należy uzmysłowić sobie, że jest to ogromna odpowiedzialność, ale i powołanie! Trzeba sobie uzmysłowić, że nie każdy może być numerologiem – tak, jak nie każdy może być lekarzem, czy nauczycielem. Numerologia to jest energia i łącząc liczby, badając liczby, tak naprawdę łączymy energię, wchodzimy w tę energię.

Gdy przychodzi do mnie człowiek, który mówi, że jego Droga Życia to wibracja Jeden, to sprawdzam inne pozycje w dacie, np. Liczbę Podświadomości. Jeśli ten człowiek w Liczbie Podświadomości ma Dwójkę , to taki układ pokazuje, że jego Jedynka z DŻ nie będzie „czysta”. Człowiek z takim układem będzie miał zupełnie inne cechy, niż wskazuje jego liczba Drogi Życia. Na tym przykładzie widać, jak bardzo odbiega to od utartych już reguł z numerologii. Taki człowiek ciągle będzie zadawał sobie pytanie, czym jest norma, czym jest realność?! Tutaj normą będzie liczba, która znajduje się u niego w podświadomości, a jego Droga Życia będzie dylematem. Nie będzie u niego widocznych cech Jedynki. Zatem, jak widzimy, nie należy twardo trzymać się schematów, tu trzeba analizować, porównywać, kojarzyć, łączyć, być elastycznym, dopuszczać do siebie różne możliwości.
Gdy człowiek z Jedynką w Drodze Życia i Dwójką w podświadomości trafi w niebezpieczną sytuację, to automatycznie włączy w sobie reakcje obronne i będzie kierował się swoją liczbą podświadomości, a nie liczbą Drogi Życia. Widząc takiego człowieka, najczęściej dziwimy się, że tak dążył do celu, a jednak postąpił zupełnie inaczej – niespodziewanie. Ważna jest też liczba Dnia Urodzenia, która mówi o programach codziennych, czyli o tych aspektach, z którymi człowiek spotyka się na co dzień. Natomiast liczba Roku Urodzenia wskazuje na to, w jaki sposób człowiek będzie sięgał po swoje możliwości, w jaki sposób będzie łapał swoje szczęście. Gdy te liczby nie współgrają ze sobą, to człowiek nie będzie gotowy do rozwoju, nie złapie swojego szczęścia, zamknie się w swojej codzienności.
Jeśli poszczególne wibracje czytamy oddzielnie, to nigdy nie pokażą człowieka w prawidłowym świetle. Każdy człowiek włącza się w swój proces rozwojowy i o tym właśnie mówią liczby, które trzeba umiejętnie ze sobą połączyć, poczuć je. Jednak by je prawidłowo łączyć, potrzebna jest wiedza nie tylko z numerologii, ale trzeba być też naukowcem, analitykiem, matematykiem, chemikiem, psychologiem, astrologiem.
W dacie urodzenia są liczby, których nie widać na pierwszy rzut oka, ale powstają, gdy zaczynamy wykonywać działania matematyczne. Dochodziłam do tworzenia matrycy przez długie lata – łączyłam liczby, porównywałam, uczyłam się na własnych błędach. Były to długie lata pracy, więc jak sami widzicie, nie da się zostać numerologiem, kończąc jeden  kurs.
Poza tym przychodzimy na świat z pewnymi ukrytymi predyspozycjami. Trzeba też zadawać sobie pytanie – co zrobimy z daną wiedzą, czy jesteśmy w stanie przyjąć tę wiedzę?
Przede wszystkim musimy nauczyć się analizować. Nie wolno do wiedzy podchodzić powierzchownie, bo musimy pamiętać że wiedza to ogień, a ogień może spalić, więc jeśli w nieodpowiedni sposób do niej podchodzimy, to ucierpimy na tym.
Dobry numerolog to człowiek, który jest przede wszystkim dobrym analitykiem i psychologiem, a także astrologiem, lekarzem duchowym. Należy posiadać wykształcenie akademickie, by prawidłowo łączyć te wszystkie aspekty.
Wielu ludzi chce być wyjątkowymi. Często przychodzą do mnie klienci, którzy chcą nauczyć się numerologii w ciągu trzech miesięcy, a potem pomagać ludziom, być terapeutami, psychologami, numerologami karmicznymi. Tak się nie da! Nie chcę zrazić nikogo do nauki numerologii, bo numerologia rozwija umysł, uczy organizacji i analizowania. Jednak praca terapeutyczna z ludźmi jest bardzo odpowiedzialna. Nie posiadając przygotowania, możemy zrobić drugiemu człowiekowi wiele krzywdy. Niestety właśnie przez takie zjawisko mawia się potem, że numerologia nie działa, albo że jest to pseudonauka.
Dla mnie numerologia to służenie drugiemu człowiekowi. Jest to droga szamana i wtajemniczenia. Droga szamana rozpoczyna się od tak zwanej choroby szamana i ma różne oblicza. Najpierw trzeba zahaczyć o bardzo głęboki, wręcz magiczny poziom poznania. Każdy człowiek w pewnym momencie swego życia staje przed jakimś magicznym poziomem, który sprawia, że ogarnia go niemoc. A wtedy człowiek traci cześć ego i dopiero wtedy przed człowiekiem otwierają się różne kanały poznawcze – spotyka ciekawych ludzi na swojej drodze, nauczycieli, wpadają mu do ręki ciekawe książki, możliwości i zbiegi okoliczności.
Jednak najpierw, zanim człowiek osiągnie pewien poziom, musi przyznać się do swojej niemocy, a nie do swojej wyjątkowości! Ludzie, którzy na siłę chcą być wyjątkowi, niczego w życiu nie osiągają.
W moim przypadku ta niemoc polegała na tym, że niemalże straciłam wzrok. Wiedza wymaga poświęceń i ofiar. To wymiana energetyczna – coś za coś.
Trzeba zapamiętać, że to nie wiedza nam służy, tylko my służymy wiedzy. Należy słuchać autorytetów, nie wykłócać się. Należy też wykazywać ciekawość, rozwijać się, cały czas szukać, motywować siebie do działania, a nawet swoich nauczycieli.
Numerologia jest bardzo ciekawą nauką. Trzeba ją szanować, bo nauka wymaga wdzięczności, i o tym należy pamiętać.

Emma Lange