dwa zielone jabłka

Z cyklu „A skąd pani to wie?”- woreczek żółciowy cz.2/aspekt psychologiczny

Coraz więcej mówi się i czyta, że na nasze zdrowie duży wpływ ma psychika. Nie wszyscy lekarze biorą to jednak pod uwagę, lecząc jedynie ciało. Jak to wygląda w przypadku woreczka żółciowego? 

Jeśli chodzi o psychologiczny aspekt powstawania kamieni żółciowych, to pierwszym z nich jest strach przed zmianami. Osoba taka dąży do doskonałości w jakiejś dziedzinie życia i boi się zmienić profil tej działalności. Taki człowiek boi się żyć w zmianach, nie lubi zmian, jest konserwatywny, pragmatyczny. Wydaje mu się, że jest bardzo realistyczny. Nie stwarza sobie żadnych nadziei, nie żyje marzeniami, czyli żyje „tu i teraz”. Może wykazywać dużą cierpliwość, może być osobą pracowitą, ale z charakteru jest uparty. Może być też (ale niekoniecznie) egocentryczny. Jest zdolny do bycia twardym w swym zachowaniu, nie okazując uczuć. Dochodzi jeszcze problem z odczuwaniem komfortu – ma ciągłe przeświadczenie, że ktoś mu przeszkadza. Jest też skłonność do popadania w depresję. Może być uzależniony od kogoś, na przykład od rodziców lub dzieci.

Co zatem robić, aby nie chorować? Jak zachowywać się, jakie cechy przejawiać?

Trzeba wypracować w sobie spokój, równowagę i poczucie sprawiedliwości – o ile człowiek potrafi. Człowiek ze schorzeniami woreczka żółciowego próbuje utrzymać to, co już osiągnął, ale też próbuje zdobywać zawsze tyle, by, jak to się mawia, „odłożyć coś na czarną godzinę”.

Jakie formy relaksu, odpoczynku są dobre dla takich ludzi?

Jeżeli mamy problem z woreczkiem żółciowym, to mamy bardzo, ale to bardzo głęboką więź z energiami przyrody. Zatem formą relaksu powinno być obcowanie z naturą, praca na działce, spacery w lesie, nad wodą.

Jeśli podzielić stany chorobowe woreczka, to czym np. charakteryzuje się człowiek, który ma kamienie w woreczku żółciowym?

Ogólnie problemy z woreczkiem mają osoby, które długo cierpiały, albo długo obstawały przy swoim – mówię tu o stanie zapalnym i o kamieniach. Uczucia i sympatie u takiej osoby są stałe, stabilne. Bardzo dobrze wpływają na nią dźwięki muzyki i patrzenie na coś pięknego. Osoby te są wrażliwe na estetykę.  Bardzo mocno mają rozwinięte poczucie harmonii. Jeśli człowiek z czasem odnajdzie w sobie pewność siebie, jeżeli odnajdzie potwierdzenie własnej wartości, jeżeli utwierdzi się w nim konkretny cel, to może uchronić się od operacji.

Wynika z tego, że najczęściej są to ludzie zbyt zamknięci w sobie, uparci, którzy wewnętrznie nie chcą zmian.

Dokładnie, ale też problemy mogą występować u ludzi, którzy maja napady lenistwa. Przy stanach pasywności żółć także ulega zastojom. Człowiek powinien wiedzieć, że jeżeli wpada w pasywność, lenistwo, to musi zmusić się do wykonania ćwiczeń fizycznych.
Poza tym człowiek bardzo odpowiedzialny, który bierze na siebie zbyt dużą odpowiedzialność, poważnie odnoszący się do miłości, do związku, do określonych schematów (nie dopuszcza innego schematu), także ma problemy z tym organem.

A ludzie niepewni siebie?

Ludzie niepewni siebie także często chorują na stany zapalne woreczka. Proszę nie utożsamiać z tym zjawiskiem wszystkich ludzi, którzy są niepewni siebie, bo jest różnica między człowiekiem, który jest niepewny siebie, ale nie jest schematyczny, dokonuje mimo to zmian w swoim życiu.

A jak stres wpływa na stan woreczka żółciowego? Czy każdy stres powoduje chorobę tego organu?

Człowiek znajdujący się w stresie, który uważa, że ciągle robi coś nie tak, że nic mu się nie udaje, jest pretendentem do chorób woreczka. Stres powoduje zwężenie dróg żółciowych, co z kolei prowadzi do problemów z woreczkiem. Ludzie z problemami związanymi z pęcherzykiem żółciowym powinni dążyć do zapewnienia sobie stabilnej emocjonalności. Powinni starać się zrozumieć swoje emocje, bo jeżeli długo będą w sobie coś trzymać a potem nagle nastąpi wybuch nerwowy, to przyczyni się to do powstania stanu zapalnego.

To pokazuje, że bardzo ważna jest stabilna psychika…

Tak. Dodatkowo można powiedzieć, że charakter osób z dysfunkcjami pracy pęcherzyka można łatwo skontrolować. Poglądy, oceny takiego człowieka są niezmienne.

Czy geny mają wpływ na choroby pęcherzyka żółciowego?

Drogi żółciowe odnoszą się do wegetacyjnego systemu nerwowego. Często jest tak, że problemy powstające u naszych matek, możemy „pobrać” od nich poprzez woreczek żółciowy. A wtedy przepracowujemy je razem z matką poprzez choroby naszego woreczka. Kamienie to oznaka „zatwardziałych” problemów. Twarde problemy, które już dawno dojrzały a nigdy nie były przemyślane, przepracowane czy wypowiedziane.

A jeśli kamienie ma dziecko?

Jeśli dziecko ma kamienie, to bierze na siebie problemy, których matka nie potrafiła rozwiązać sama. Matka nie rozpoznała problemu, np. mogła pokłócić się mężem i zakopać swoje uczucia, nie mówiąc o nich nikomu.

Podałaś Emmo w poprzedniej naszej rozmowie na temat woreczka żółciowego, jak w naturalny sposób pozbyć się kamieni żółciowych. A czy można przepracować tę przypadłość mentalnie, skoro psychika ma tak ważny wpływ na nasze zdrowie?

Oczywiście, jak najbardziej! Dobrym sposobem na pozbycie się kamieni i żeby nie było nawrotów, to dialog – dialog między rodzicami. Nawet jeśli rodzice już nie żyją (ich archetypy pozostają przecież w nas na zawsze), tatki dialog jest możliwy. Należy zobaczyć, wyobrazić sobie rozmowę między rodzicami – muszą sobie wzajemnie wytłumaczyć swe zachowania, dlaczego tak postąpili, itd. Nie bójmy się tego, skupmy się na obrazie, a słowa i emocje same przyjdą, bo przecież nosimy w naszym DNA informację, którą dostaliśmy od obojga rodziców. Matka (trzeba to sobie wyobrazić) może uzewnętrznić się przed mężem, wypowiedzieć to, czego wcześniej nie powiedziała, co zamiotła pod dywan.  Mogły to być także przeżycia matki z innymi członkami rodziny.

Na tym przykładzie widać, jak wielka jest rola matki w życiu każdego z nas, jak jej emocje wpływają na dziecko!

Oczywiście! Gdy matka zatrzymuje w sobie emocje, to u dziecka może to objawić się w postaci kamieni woreczka żółciowego.

Jaką masz radę Emmo dla osób, które nie chcą dokonywać zmian w swoim wnętrzu, boją się wyjść ze swej skorupy, jednak nie chcą żyć w stresie, nie chcą chorować?

Jeśli osoba jest zbyt konserwatywna, powinna w ramach zadbania o swoje zdrowie – podróżować, zwiedzać, rozmawiać z ludźmi, spotykać się z ludźmi. Poprzez rozmowę można rozładować choć trochę napięcia i przetrawić emocje. Problem jest w tym, że tacy ludzie gromadzą, a nie potrafią wydalać energii – zatrzymują emocje, urazy, słowa a potem chorują.

A co jeśli człowiek nie lubi przemieszczać się i stroni od świata, od ludzi?

No tak, na ogół taki człowiek przywiązuje się do jednego człowieka. Jeśli zaplanuje życie rodzinne a los przyniesie jakieś zmiany, ciężko to  potem odchoruje. Jednak ważne jest, by nie brał zbyt dużo na siebie, by dbał o równowagę w życiu, w sprawach domowych, finansowych. Nie wolno też wchodzić w nic nowego, jeśli stare jeszcze nie jest zakończone. Dobrym remedium jest twórcze działanie – obojętnie jakie, byle lubić to, co się robi.
Dla dobrego samopoczucia, również emocjonalnego, niezbędne jest dobre jedzenie i bardzo dobry wypoczynek nocny.

O czym mówią polipy pęcherzyka żółciowego?

Jest to całkowicie odmienna choroba pęcherzyka. Tutaj jest odwrotnie niż przy kamieniach – przy polipach mówimy o dużej energii.

Czy będzie dalsza część cyklu „A skąd pani to wie”?

Mam jeszcze wiele do przekazania, jeśli chodzi o zdrowie. Będzie cykl o ziołach, o przyprawach, grzybach. Niedługo porozmawiamy o profilaktyce stawów, wątroby.

Czekamy więc z niecierpliwością Emmo, dziękuję za rozmowę.

* rozmawiała Ewa Maria Jałmużna